"...Misja króla polskiego okazała się spóźniona. W połowie maja rewlanie i rycerstwo Harrien i Wirlandii rozpoczęło formalne układy o poddanie się Szwecji. Jednocześnie do portu rewelskiego wpłynęły okręty Eryka XIV. Nie znamy ich liczby ani wielkości sił nimi przewożonych. Ze strony floty zakonno-kaperskiej nie było żadnej kontrakcji. Źródła polskie nie informują, gdzie konkretnie okręty pływające pod banderą zakonną przebywały i jakie szlaki morskie kontrolowały. Wiadomo tylko, że kaprowie mieli zwalczać żeglugę narewską, a więc dane im instrukcje nie dotyczyły floty szwedzkiej. Miasto Gdańsk ze względów handlowych dążyło zaś do zachowania neutralności i mimo starań Zygmunta Augusta nie zgodziło się na użycie swych okrętów w działaniach wojennych przeciwko Szwecji. W rezultacie przypuszczalnie kilkuset piechurów szwedzkich dołączyło do piechoty miejskiej i zbuntowanych knechtów Joachima Plate oblegających zamek rewelski. Dnia 16 maja rozpoczęły się szturmy i silny ostrzał twierdzy. Działaniami oblężniczymi kierował sam poseł szwedzki Klas Kristersson Horn. Po raz pierwszy więc od kilkuset lat żołnierz polski skrzyżował miecz z przeciwnikiem przybyłym z dalekiej północy. W sumie siły zalegające ulice miasta można szacować na półtora tysiąca knechtów. Nie wiadomo, czy dysponowali oni cięższą artylerią. Nie można wykluczyć, że Szwedzi ściągnęli ze swych okrętów lekkie kilkufuntowe działka. Jeszcze przed rokiem Oldenbokum zaopatrzył miasto w amunicję. Kilkudziesięciu strzelców rewelskich osłaniało szturmującą piechotę szwedzką. W obwarowaniach domu zakonnego znajdowały się natomiast cztery działa i ręczna broń palna. Dzielny Kasper von Oldenbokum bronił przez 19 dni zamku rewelskiego i dopiero brak żywności i odsieczy zmusił go do kapitulacji w dniu 4 czerwca 1561 r. Jednocześnie Estończycy sfinalizowali swe układy ze Szwedami i Rewel zawiadomił mistrza Kettlera o zaprzysiężeniu wierności Erykowi XIV.
Król polski wskutek swej opieszałości i źle funkcjonującemu wywiadowi stracił więc okazję do usadowienia się w tak dogodnym ze względów strategicznych i handlowych mieście portowym, jakim był Rewel..."
Fragment książki: Marek Plewczyński "Wojny i wojskowość polska w XVI wieku. Tom II. Lata 1548–1575" s. 216-217