"...Wielki wezyr Piri Pasza obozował już od kilku tygodni pod murami Belgradu, gdy Sulejman dołączył do niego z resztą armii. Natychmiast ustawiono armaty na wyspie znajdującej się w miejscu, gdzie Sawa wpada do Dunaju. Zgodnie z tradycyjną taktyką Osmanów, rozpoczęły bezustanne bombardowanie cytadeli. Przez trzy tygodnie szturmy następowały po szturmach, bezskutecznie, aż Sulejman, idąc za radą francuskiego lub włoskiego „renegata”, nakazał wysadzenie w powietrze największej wieży warowni. Kilkaset węgierskich i serbskich obrońców walczyło bohatersko do dnia, w którym kierowani „nienawiścią religijną” Serbowie – jedni byli katolikami, inni prawosławnymi – poddali się w zamian za obietnicę uratowania życia. Większość Węgrów została zmasakrowana. Co do Serbów, zawieziono ich do Konstantynopola i osiedlono nieopodal miasta, w miejscu dawnej Petry, w lesie porastającym europejski brzeg Bosforu, który po dziś dzień zwany jest Lasem Belgradzkim. Główny kościół Belgradu został przerobiony na meczet. Sulejman odmówił w nim pierwszą modlitwę piątkową..."
Fragment książki: Andre Clot "Sulejman Wspaniały" ROZDZIAŁ I
"...26 lipca armia Sulejmana przekroczyła Sawę. 8 sierpnia wkroczyła do miasta Belgrad. Sama twierdza broniła się jeszcze przez pełne trzy tygodnie. Nie wystarczało ostrzeliwanie murów przez całą dobę. Specjalna ekipa przekopywała głębokie podkopy pod murami, w których umieszczano materiały wybuchowe. Przy ich pomocy poważnie zniszczono największą basztę, co znacznie utrudniło obronę. 29 sierpnia 1521 r. twierdza Belgrad poddała się..."
Fragment książki: Jerzy S. Łątka "Sulejman II Wspaniały" s. 41