NOWY KORCZYN

Świętokrzyskie
Bodzentyn
Chęciny
Kielce
Konary
Międzygórz
Modliszewice
Mokrsko Górne
Nowy Korczyn
Ossolin
Sandomierz
Sobków
Tudorów
Ujazd

Ciekawostki z historii zamku i grodu

21 czerwiec 1226 21 czerwca 1226 roku w Starym Korczynie księżna Grzymisława urodziła przyszłego następcę krakowskiego tronu Bolesława.
XIII wiek

"...Po latach pełnoletni już książę Bolesław przeniósł swą korczyńską siedzibę, budując nieopodal ujścia Nidy do Wisły zamek, naprzeciw którego, po drugiej stronie Nidy, założył wkrótce miasto - Nowe Miasto Korczyn - zwane najczęściej Nowym Miastem. Dokładna data założenia miasta nie jest znana, bo dokument lokacyjny spłonął prawdopodobnie już w 1300 roku. Książęca rodzina zmuszona była zamieszkać w Korczynie w czasie najazdów, wojen i zniszczeń, wiele jednak przemawia za tym, że zarówno książę Bolesław, jak i jego żona Kinga (Kunegunda) czuli się dobrze w swych siedzibach nad Nidą, bo zjeżdżali tam często nawet wówczas, gdy książę odbudował gród na Wawelu, który, tak jak zamek w Nowym Mieście Korczynie, był budowlą drewnianą. Jest bardzo prawdopodobne, że wybór Korczyna na miejsce niemal stałego pobytu książęcej rodziny, a potem budowa nowego zamku i lokacja Nowego Miasta wynikały też z położenia tego miejsca niemal na styku dwu księstw: sandomierskiego i krakowskiego, które książę Bolesław odzyskał po śmierci stryja (1247). Korczyn położony jest dokładnie w połowie drogi prowadzącej z Krakowa do Sandomierza..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 8

2 marzec 1257 2 marca 1257 roku w Starym Korczynie obył się wiec, w którym udział wzięli między innymi Bolesław Wstydliwy z małżonką, Siemowit I i Kazimierz Kujawski i Władysław Opolski.
1257

"...Nieopodal zamku, ale już po drugiej stronie Nidy, para książęca ufundowała kościół i przekazała go zakonowi franciszkanów, których duchowość była bardzo bliska świętej księżnej. Kościół powierzono opiece św. Stanisława, zapewne dlatego, że księżna Kinga była wielką czcicielką biskupa męczennika i wcześniej wraz z mężem i biskupem krakowskim Prandotą podejmowała wiele starań o jego kanonizację. Dwa wieki później tak o tym pisał Długosz: „Bolesław Wstydliwy z najszlachetniejszą małżonką swoją Kunegundą, pałając szczególną gorliwością o zakon św. Franciszka, w roku 1257 założyli i ufundowali klasztor, obsadzając przy nim kolegium dwunastu franciszkanów sprawujących służbę Bożą i głosem donośnym śpiewających pacierze kapłańskie. Wspomniany król Bolesław Wstydliwy szczodrym i wielkim sumptem ufundował też kościół pod wezwaniem św. Stanisława, sławnego męczennika, także klasztor, cele i mieszkania dla sług Bożych oraz wszystkie zabudowania z cegły palonej. Wszystko to zbudował wielce ozdobnie" (tłum. ks. J. Wiśniewski). Znacznie później, bo w minionym stuleciu, mieszkający nieopodal Nowego Korczyna (w Kawęczynie) stary człowiek opowiadał swoim wnukom, że: „księżna Kundzia z zamku złoto w fartuszku nosiła" dla ozdobienia tegoż kościoła, a przez Nidę przechodziła boso i suchą stopą. Obecnie można podziwiać w tym kościele pamiętający świętą fundatorkę fragment trzynastowiecznego sklepienia..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 8-9

XIII wiek

"...W Nowym Mieście Korczynie przynajmniej od drugiej połowy XIII wieku istniała komora celna, a dokumenty wydane przez księżną Kingę, a potem Jadwigę Łokietkową, zwalniające niektórych kupców od opłat celnych, świadczą, że dochody z tych ceł należały do książęcych małżonek...."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 11

1258 W 1258 Bolesław Wstydliwy lokował miasto, które dla odróżnienia od sąsiedniego Korczyna (obecnie Stary Korczyn) nazwane zostało Nowym Miastem Korczynem.
1300

"...Na przełomie trzynastego i czternastego stulecia miały miejsce wyniszczające Małopolskę walki o krakowski tron, które prowadził Władysław Łokietek z koronowanym na króla Polski Wacławem, królem Czech. W ramach swoistej dywersji na pomoc piastowskiemu księciu wyruszył ruski książę Jerzy. Jak podaje współczesne źródło - tzw. Rocznik Traski - Rusini „złupili i spalili Nowe Miasto wraz z zamkiem i wiele złego uczynili w całej ziemi sandomierskiej". Skutki tej „pomocy" były tym bardziej dotkliwe dla mieszkańców Korczyna i okolic, że kilkanaście lat wcześniej Małopolskę spustoszył kolejny najazd Tatarów. Mieszkańcy Nowego Miasta Korczyna i okolic, którzy przeżyli ten najazd, z pewnością na długie lata zapamiętali ruskich sprzymierzeńców późniejszego króla Polski...."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 11

XIV wiek W połowie XIV wieku w Nowym Mieście Korczynie Kazimierz III Wielki wzniósł zamek królewski, który stał się monarszą rezydencją o dużym znaczeniu.

"...Obecnie niewielkie, niemal niewidoczne wzgórze nad Nidą w niczym nie przypomina miejsca, gdzie - jak pisał Janko z Czarnkowa - król Kazimierz Wielki wybudował i „urządził przepysznie zamek", co zdaniem Długosza król uczynił „kosztem wielkich nakładów". U Długosza czytamy też, że obok zamku król Kazimierz założył (nieistniejące od dawna) sztuczne jezioro Czartoria, „znakomite obfitością ryb i swym założycielem królem Polski Kazimierzem II, który odwróciwszy sztucznie koryta dwóch rzek Wisły i Nidy, utworzył sztuczne jezioro zasilane w wodę obydwu rzek". Kazimierz Wielki otoczył również Nowe Miasto Korczyn murem, tak jak i wiele innych miast, ale mimo tych inwestycji nie był on istotnym twórcą znaczenia, jakie osiągnął Nowy Korczyn w następnych stuleciach. Te kazimierzowskie budowle były bowiem tylko częścią królewskiego planu zmieniającego Polskę „z drewnianej w murowaną"..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 6

maj 1383 W maju 1383 roku w Nowym Mieście Korczynie przez ponad dwa tygodnie przebywał Siemowit IV wraz z arcybiskupem Bodzętą, oczekując tu na sposobność poślubienia Jadwigi Andegaweńskiej.
Luty 1386 W trakcie podroży do Krakowa, celem której była korona Polski, Jagiełło odwiedził Nowe Miasto Korczyn.
sierpień 1386 W sierpniu 1386 roku w Nowym Mieście Korczynie Władysław Jagiełło potwierdził dotychczasowe przywileje dla społeczeństwa Królestwa Polskiego.
13 lipiec 1388 13 lipca 1388 roku w Nowym Mieście Korczynie pierwszy raz pojawił się nowy wielkorządca Władysława Jagiełło Krystyn.

"...Po raz pierwszy odnotowano jego pobyt w Korczynie 13 lipca 1388 roku, być może wtedy przejmował mające podlegać mu agendy. Spożył wówczas posiłek, na który złożyła się jakaś potrawa z kapusty wyhodowanej w zamkowym ogrodzie i zakupionego mięsa oraz wypieczony na zamku chleb. Z myślą o podjęciu wielkorządcy zakupiono też piwo i sól. On spędził na zamku jeszcze jeden dzień, zadbał o zaopatrzenie pracujących tam ludzi w mięso wieprzowe i nabiał, a następnego dnia odjechał do Wiślicy, gdzie miał zjeść śniadanie..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 81

1388

"...Nowy wielkorządca od razu przystąpił do remontu królewskiej siedziby, a być może nawet remont rozpoczął jeszcze jego poprzednik. Z rachunków wynika, że prace rozpoczęte w połowie 1388 roku trwały kilkanaście miesięcy. Od śmierci Kazimierza Wielkiego (1370) rzadko odwiedzana królewska siedziba, jeśli nie popadała w ruinę, to na pewno traciła swoją świetność. Remontu i rozbudowy wymagały też inne należące do zamku budynki (kuchnie, stajnie). Trzeba było na nowo uruchomić młyn, do którego z Chęcin przywieziono nowy kamień, a naprawę czy instalację części metalowych zlecono miejscowemu kowalowi. Budowę nowej, zapewne obszerniejszej stajni powierzono znanym nam z imienia cieślom Wichrowi i Boguszowi, a potrzebne na ten cel drewno zakupiono u pana Gotarda, dziedzica położonego po drugiej stronie Wisły Bolesławia. Lasy bolesławskie zasobne były nie tylko w zdatne na budulec drewno, ale też dostarczały glot, czyli żywicę lub po prostu niezbędny do spajania drewnianych elementów kit. Potrzebne do okien i drzwi gwoździe, haki i zawiasy częściowo produkowali nowomiejscy kowale, ale spore ich ilości kupowano w Opatowcu, a nawet sprowadzano z Krakowa. Zamkowe stajnie wyposażono wówczas w drewniane kanały odprowadzające nieczystości, a cieśla Wicher zrobił schody do łaźni. Naprawiono też studzienny żuraw (zurow) i odremontowano rzeźnię, ale przede wszystkim trzeba było rozbudować i wyposażyć dwie zamkowe kuchnie, oddzielną dla króla i królowej, bo na dworze Jadwigi i Jagiełły zawsze funkcjonowały dwie kuchnie, a królewscy małżonkowie jadali posiłki osobno. Kuchnie miały podłogi wylepione glinianą polepą, co miało i tę dobrą stronę, że choć trochę chroniło od zaprószenia ognia. Wylepianiem gliną kuchni i innych pomieszczeń zajął się gliniarz Stanisław z pomocnikiem, za co dano im oprócz pieniędzy korzec pszenicy i solidny połeć wieprzowiny. Piece i kominy budował jednak sprowadzony z Krakowa murarz Marcin, któremu powierzono również naprawę pieca w najważniejszej zamkowej komnacie - „wielkiej sali". Tę salę remontował cieśla Habdank ze swoją ekipą, który też naprawiał szkody wyrządzone zimą przez wiatr. Natomiast inny cieśla Andrzej zbudował w pobliżu królewskiej sypialni private, czyli łazienkę lub zwyczajną wygódkę. On też wyremontował duży, stary dom położony po drugiej stronie Nidy, może „biały dwór", o którym często wspominają rachunki z początku XV wieku. Wyremontowano też zamkową sień, w której dworzanie niższej rangi zapewne jadali posiłki. Roboty ciesielskie wykonywał tu Klemens, który oprócz tego naprawił prowadzący do zamku most i przy bramie zamkowej wybudował wieżyczkę. Wybudowano nową piekarnię, a starą zamieniono na izbę (może czeladną), w której gliniarz Stanisław zbudował piec i co było trzeba wyłepił gliną. Jednocześnie remontowano folwarczne budynki w Sendzisławicach, gdzie większość prac wykonał Albert, który ze swego półłanka nie płacił czynszu, tylko pracował dla zamku...."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 17-19

27 sierpień 1388 27 sierpnia 1388 roku do Nowego Miasta Korczyna przybyli Jadwiga Andegaweńska i Władysław Jagiełło.

"...Nie znamy potraw, jakie przygotowywały zamkowe i królewskie kuchnie z tej, jak i wielu innych okazji, lecz nawet pobieżny rzut oka na gromadzone wiktuały świadczy, że nie dla wszystkich przygotowywano te same dania. Mięso z czterech gęsi czy potrawa z „ptaszków" mogły starczyć tylko dla wybranych osób. Większość biesiadników, szczególnie męskie otoczenie Jagiełły, kontentowała się baraniną i mięsem wieprzowym. Potrawy przygotowywali zapewne kucharze króla i królowej, bowiem zatrudniony na zamku kucharz nie mógłby wszystkiemu podołać, nie znał też dostatecznie kulinarnych gustów dostojnych biesiadników. Jednakże to, że do niedawna jeden z obywateli Nowego Miasta Korczyna kierował kuchnią Ludwika Węgierskiego - ojca królowej Jadwigi, mogło sprawić, iż funkcjonariuszom zamkowym i mieszkańcom miasta nie były całkiem obce tajniki kuchni dworu węgierskiego. Dla uzupełnienia dodajmy, iż w literaturze zajmującej się żywieniem naszych przodków przyjmuje się, że przeznaczane na ubój zwierzęta były o wiele mniejsze od znanych nam obecnie, zatem mięsem jednego wołu można było nakarmić o wiele mniej osób, niż może się wydawać współczesnym czytelnikom przekazów rachunkowych..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 84-85

2 kwiecień 1389 2 kwietnia 1389 roku w Nowym Mieście Korczynie pojawił się Władysław Jagiełło. Dokonał tam wówczas nadania dla bożogrobców z Miechowa.
17 maj 1389 17 maja 1389 roku do Nowego Miasta Korczyna dotarła Jadwiga Andegaweńska.

"...tymczasem wielkorządca podejmował na zamku królową Jadwigę. Na śniadanie zamkowa kuchnia przygotowała mięso z jednego bydlątka, czterech prosiaków i czterdziestu kur. Do dyspozycji gości było też pięć szynek, a ponadto zużyto trzydzieści serów i czterysta jaj, które trzeba było kupić. Do kuchni poszły też grzyby, mleko, masło, śmietana. Z Opatowca przywieziono biały chleb i cztery kopy (240) chlebów zwykłych, ale trzeba dodać, że nie były to duże bochenki i raczej można je porównać z dużymi bułkami..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 97

19 maj 1389 19 maja 1389 roku do Nowego Miasta Korczyna przybył Władysław Jagiełło.
czerwiec 1389

"...W połowie czerwca w dzień Bożego Ciała na zamek zjechała grupa Litwinów i Rusinów, którzy wraz z końmi, psami i sokołami wracali od króla z Radomia. Dla podrzędczego wyżywienie trzydziestu dziewięciu gości oraz znacznej ilości zwierząt stanowiło niemały problem. Najłatwiej było nakarmić konie, ale dla ptaków trzeba było codziennie kupować kury. Część nowo przybyłych wyznawała prawosławie i obowiązywał ich tzw. post Piotrowy, który trwał od Zielonych Świąt do Św. św. Piotra i Pawła. Na zamku wiedziano o tym i uszanowano ten post, przygotowując wyznawcom obrządku wschodniego zamiast mięsa ryby, raki i węgorze..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 101

lipiec 1389

"...W połowie lipca do zamku przyjechał Omelian, Rusin opiekujący się królewskimi sokołami, a wraz z nim kilku jego kolegów, może byli to ci sami Rusini, którzy wcześniej odjechali do Wiślicy. W tym samym dniu na zamku zatrzymał się podkoniuszy królowej Sasin, który prowadził jej konie z Bochni do Sandomierza. Noc spędził w jednej z nowomiejskich gospód, dokąd posłano mu chleb i mięso, a potem zapłacono za wypite tam przezeń piwo.
Następnego dnia Rnsini odjechali do Wiślicy, a Sasin do Sandomierza. Wcześniej wszyscy zjedli piątkowe śniadanie, na które zakupiono m.in. młody mak. Zakupy jarzyn, których ciągle brakowało na folwarkach podrzędczych, świadczą, że w chłopskich gospodarstwach uprawiano ich dostatecznie dużo. ..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 102-103

25 lipiec 1389 25 lipca 1389 roku powracająca z Sandomierza królowa Jadwiga zatrzymała się na trzydniowy pobyt w Nowym Mieście Korczynie.

"...Po odjeździe królowej w Nowym Mieście Korczynie wykonano kilka jej poleceń, popartych wolą Jagiełły, chociaż króla wtedy na zamku nie było. Wykupiono srebrny puchar Jadwigi zastawiony niegdyś u nowomiejskich rajców, a kowal Albert (Wojciech) otrzymał zaległą zapłatę za podkucie jej koni. W tej sprawie młoda monarchini interweniowała osobiście, co świadczy o potwierdzonej przez inne przekazy wrażliwości Jadwigi na codzienne problemy prostych, pracujących dla niej ludzi. Jeśli ten kowal rzeczywiście poskarżył się królowej, że nie otrzymał w porę stosownej zapłaty, to oznacza, że nie było trudno dotrzeć przed jej oblicze. A jeśli spokojnie czekał na gotówkę, której w podrzędztwie zabrakło, to królewska codzienność i finansowe problemy dworu stały mu się przez to bliższe..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 104

8 sierpień 1389 8 sierpnia 1389 roku na zamku w Nowym Mieście Korczynie pojawił się Władysław Jagiełło.
wrzesień 1389

"...Wrzesień był okresem względnego wypoczynku dla podrzędczego i zamkowej służby, ale nadal remontowano wielką salę zamkową. Zadbano również o zimowy przyodziewek dla służby i w tym celu na targu w Opatowcu zakupiono u wiślickiego kupca Paszka stosowną ilość sukna. Na polecenie króla uszyto też tuniki dla Waltera i Szczypeczki - królewskich myśliwych..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 105

25 październik 1389 25 październik 1389 roku do Nowego Miasta Korczyna zawitał Władysław Jagiełło, a dzień później przybyła tu królowa Jadwiga.

"...Na pierwsze dwa posiłki dla króla i jego dworu wystarczyło drobiu własnego chowu, czyli osiemdziesiąt kur i kilka kapłonów, wystarczało też swojego masła, serów i jaj, co może oznaczać, że podrzędztwo powoli dostosowywało swoją gospodarkę do potrzeb królewskiego dworu. Jednakże po przyjeździe królowej liczba biesiadników wydatnie się zwiększyła i wkrótce zabrakło mięsa i nabiału. Nie brakowało tylko własnego piwa, miodu, mąki, grochu, kaszy i kapusty. Dla królowej kupowano gruszki i orzechy oraz „ptaszki", które nadziewane gruszkami stanowiły szczególny przysmak. Przyrządzano też zupę czy polewkę pultes, a jej podstawą było najczęściej piwo..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 106-107

1 listopad 1389

"...Mimo świątecznego dnia we Wszystkich Świętych w Korczynie odbył się poniedziałkowy targ, co pozwoliło uzupełnić niemal zupełnie wyczerpane zapasy. Zakupiono też pięć fur drewna na opał do kuchni i sypialni króla oraz dwie fury przeznaczone do kuchni i komnaty królowej. Te dysproporcje mogą wskazywać na to, że na zamku liczono się z dłuższymi i częstszymi pobytami Jagiełły niż Jadwigi. Wydaje się też, że zimą ogrzewano jedynie komnaty królewskie, reszta zamkowych pomieszczeń była zimna, a służba mogła się ogrzewać w kuchniach i piekarniach..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 108

5 maj 1390 5 maja 1390 roku do Nowego Miasta Korczyna przybyła Jadwiga Andegaweńska. W trakcie pobytu królowej urządzono pokaz rycerskich zapasów.

"...Kolejne dni po Św. Stanisławie były okresem wstrzemięźliwości od mięsa, nakazanym przez Kościół przed świętem Wniebowstąpienia, ale dla królowej i jej dworek upieczono sernik, na który zużyto osiem serów i pięćdziesiąt jaj. [...] Wśród ryb i raków pojawiła się na stole królowej „wielka ryba zwana som". Nie wiadomo, gdzie tego suma złowiono, ale kupiono go na nowomiejskim rynku. We wtorek dla przebywającej na dworze Jadwigi pani Mikluszowej zakupiono miód sycony, w którym - jak widać - owa dama szczególnie gustowała. Inne panie, podobnie jak królowa, raczyły się piwem. [...] Gospodarze zamku musieli starać się też o uzupełnienie zgromadzonych zapasów. Przez te kilka dni zużyto około dwu tysięcy wcześniej zebranych jaj, które zgromadzono i przechowano bez większych ubytków..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 119

1390

"...Nowe Miasto Korczyn położone było na terenie województwa sandomierskiego, a ściślej - na zachodnich jego obrzeżach. Być może jeszcze za panowania Kazimierza Wielkiego lub w czasach andegaweńskich korczyński zamek stał się ośrodkiem administracyjnym dla położonych w jego pobliżu królewskich dóbr, czyli - podobnie jak Niepołomice i Proszowice - Nowe Miasto zaczęło funkcjonować jako podrzędztwo korczyńskie lub wiślicko-korczyńskie. Za jego gospodarkę odpowiadał podrzędczy (podrządca) podlegający wielkorządcy krakowskiemu. Osoby piastujące tę bardzo absorbującą funkcję często się zmieniały. W 1390 roku małopolskie dobra królewskie podzielone zostały na wielkorządy krakowskie i sandomierskie, ale podrzędztwo korczyńskie, mimo iż leżało na terenie ziemi sandomierskiej, pozostało częścią wielkorządów krakowskich Ta niekonsekwencja z punktu widzenia podziału administracyjnego podyktowana była niewątpliwie względami praktycznymi, a przede wszystkim niewielką odległością od Wawelu, co przy trybie życia Władysława Jagiełły miało duże znaczenie..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 14-15

15 - 22 lipiec 1391 Między 15 a 22 lipca 1391 roku w Nowym Mieście Korczynie odbyły się obrady rady królewskiej. Głównymi problemami podejmowanymi podczas spotkań była wojna z Witoldem i zastaw Złotorii dokonany przez Władysława Opolczyka na rzecz Zakonu Krzyżackiego.
22 lipiec 1391 22 lipca 1391 roku w Nowym Mieście Korczynie Władysław Jagiełło wystawił dokument, w którym przyrzekał swemu bratu Skirgielle, że nigdy nie odda bez jego wiedzy Wilna, Witebska, Grodna i Merecza.
26 lipiec 1393 26 lipca 1393 roku w Nowym Mieście Korczynie Władysław Jagiełło zawarł z Władysławem Opolczykiem rozejm, który miał trwać do 15 sierpnia tego samego roku.
sierpień 1393 W sierpniu 1393 roku kilkanaście dni w Nowym Mieście Korczynie spędził Władysław Jagiełło.
17 październik 1393 Około 17 października 1393 roku w Nowym Mieście Korczynie na kolację zatrzymał się brat króla Skirygiełło.
20 październik 1393 Około 20 października 1393 roku w Nowym Mieście Korczynie pojawił się Władysław Jagiełło. Spędził tu trzy dni, a potem odjechał w kierunku Wawelu.

"...Jagiełło pozostawił w Korczynie część służby, koni i psów, a po kilku dniach przyjechali tu trzej królewscy ptasznicy, podróżujący z Niepołomic na Ruś. Przewodził im ptasznik Nalepka, który miał list Jagiełły, nakazujący podrzędczemu kupić wszystkim nagolenniki i królewskiej woli musiało stać się zadość..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 128

31 styczeń 1394 31 stycznia 1394 roku w Nowym Mieście Korczynie zawitała Jadwiga Andegaweńska.
16 maj 1394 16 maja 1394 roku do Nowego Miasta Korczyna przybył uwolniony z chęcińskiego więzienia brat Władysława Jagiełły Andrzej Garbaty.

"...Byłego więźnia starano się gościć na miarę jego książęcej godności. Z Krakowa przysłano nawet dzban wina, a ponadto przekazano dlań pieprz i niedostępny w Korczynie cynamon oraz goździki. Razem z tymi specjałami przysłano z Wawelu białe płótno częściowo przeznaczone na bieliznę stołową, ręczniki i chustki do nosa dla księcia, ale też z myślą o mającym się tu odbyć zjeździe królewskiej rodziny. Na książęcym stole obok wina i nieodzownego piwa pojawił się też miód. Dostojnemu biesiadnikowi przy posiłkach towarzyszył wielkorządca, który nawet zaprosił księcia na jeden dzień do Wiślicy..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 135

8 czerwiec 1394 8 czerwca 1394 roku do Nowego Miasta Korczyna dotarli Władysław Jagiełło, Jadwiga Andegaweńska i Witold Kiejstutowicz.

"...Niektórzy goście stanęli w gospodach i u bogatszych mieszczan, lub we własnych domach, może też dworach okolicznych rycerzy. Jednakże ogromna rzesza dworzan oraz ludzi kręcących się wokół dworu biwakowała wraz z końmi na łąkach wzdłuż Nidy i Wisły, czemu niewątpliwie sprzyjała letnia pora. Dla mieszkańców Nowego Miasta te wydarzenia były w równej mierze źródłem zysku co nieuniknionych uciążliwości i niepokojów. Do grona gości wkrótce dołączył jeszcze jeden książę „ze Smolan", postać nie do końca zidentyfikowana, ale temu towarzyszyło tylko kilkanaście osób..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 139

sierpień 1394 18 sierpnia 1394 roku do Nowego Miasta Korczyna przybył Władysław Jagiełło, a dnień później zjawili się tutaj Skirgiełło i królowa Jadwiga.

"...Braki w spiżarniach i kuchniach mogły się pojawić również dlatego, że para królewska przyjmowała gości, których liczby nie można było wcześniej przewidzieć, a zresztą trudno było zgromadzić zapasy na niemal dwutygodniową stację dla króla, królowej i księcia Skirgiełły. Po kilku dniach do Nowego Miasta przyjechał jeszcze posłujący od Witolda inny krewny Jagiełły, książę Jerzy. Zakup pewnej ilości szklanek może wskazywać, że królowej towarzyszyło przy stole większe, niż przewidywano, niewieście grono. Po kilkunastu dniach kończyła się gotówka w kasie podrzędczej, ale też kurczyła się oferta rynku. Na stołach pojawiało się coraz mniej kur, a świeże ryby zastępowano suszonymi. Dlatego zdumienie wzbudza informacja, że ostatniego dnia pobytu pary królewskiej zdołano zakupić aż tysiąc sześćset jaj. Jeśli istotnie tak było, to prawdopodobnie jaja stanowiły w tym dniu podstawę posiłków. Przez te kilkanaście dni, jak wynika z zapisek rachunkowych, zużyto około czterech tysięcy jaj i ponad dwieście dużych serów, zabito piętnaście sztuk bydła, czterdzieści baranów, dwadzieścia świń, trzydzieści osiem gęsi..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 143

27 listopad 1394 27 listopada 1394 roku do Nowego Miasta Korczyna przyjechał Władysław Jagiełło. Następnego dnia podejmował tu czeskich posłów: Jana zwanego Walkun i Mikołaja.
listopad 1404 W listopadzie 1404 roku w Nowym Mieście Korczynie miało miejsce zgromadzenie możnowładztwa, na którym uchwalono nadzwyczajny podatek, za który planowano wykupić z rąk krzyżackich Ziemię Dobrzyńską.
1409

"...Władysław Jagiełło troszczył się nie tylko o swoją siedzibę, ale również o należące doń sąsiadujące z zamkiem miasto i jego mieszkańców, którzy też wobec króla - właściciela - mieli określone obowiązki. W 1409 roku nowomiejscy mieszczanie otrzymali od króla prawa magdeburskie, co w praktyce sprowadzało się do wzmocnienia roli miejskiego samorządu na niekorzyść uprawnień urzędników królewskich. Stosowny dokument wydany został w Łęczycy, dokąd musieli podążyć za królem korczyńscy rajcy, być może zaopatrzeni w gotówkę potrzebną wówczas królowi przed zbliżającą się wojną z zakonem krzyżackim. Ważność tej królewskiej decyzji potwierdzili świadkowie należący do ówczesnej elity politycznej: arcybiskup gnieźnieński, biskup włocławski, oraz wojewodowie: krakowski, sandomierski, łęczycki i sieradzki. Na ten dokument powoływali się nowomiejscy mieszczanie do końca istnienia Rzeczpospolitej, gdy w spornych sprawach chcieli udowodnić swe prawa, a pergamin przechowywano pieczołowicie w miejskim archiwum..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 19

maj / czerwiec 1410 Zielone Święta, Boże Ciało i uroczystość Trójcy Świętej w 1410 roku Władysław Jagiełło i Anna Cylejska spędzili w Nowym Mieście Korczynie.
1421 W 1421 roku starostą nowokorczyńskim został Jan Długosz z Niedzielska ojciec Jana, autora sławnej kroniki Długosza.

"...Jan Długosz senior zamieszkał wraz z rodziną w Nowym Mieście jako starosta korczyński, gdy przyszły dziejopis liczył sobie około sześciu lat. Mały starościc wkrótce zaczął uczyć się w szkole parafialnej, poznając sztukę pisania i czytania, trochę łacińską gramatykę, rachunki i kościelny śpiew. Odznaczał się przy tym wielką pilnością, by nie rzec gorliwością, i na długo przed rozpoczęciem lekcji czekał pod drzwiami szkoły, co niektórzy historycy (J. Mitkowski) tłumaczą złą atmosferą w domu starosty, w którym dominowała macocha późniejszego kronikarza. Jeśli istotnie tak było, to tej nieznanego imienia starościnie korczyńskiej możemy poniekąd zawdzięczać ogromną spuściznę kronikarską jej pasierba. Szkolną edukację małego Długosza niewątpliwie uzupełniały opowieści ojca i jego gości o wydarzeniach minionych lat. Na zamku w okresie względnego spokoju, gdy nie trzeba było podejmować pary monarszej ani absorbujących dostojników, zbierali się rycerze, dziedzice okolicznych wiosek i wspominali minione wydarzenia, w których przed laty uczestniczyli..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 22

29 sierpień 1429 29 sierpnia 1429 roku kancelaria Władysława Jagiełły wystawiła dokument, który stał się podstawą fundacji kaplicy na zamku w Nowym Mieście Korczynie.
luty / marzec 1434 Przełom lutego i marca 1434 na zamku w Nowym Mieście Korczynie spędził Władysław Jagiełło. Był to jego ostatni pobyt w tym miejscu. W tym czasie odbył się tu zjazd możnowładztwa, na którym wybrano polską delegację na sobór w Bazylei. Jan Długosz w swej kronice zapisał, że Zbigniew Oleśnicki podczas zgromadzenia udzielił królowi ostrej nagany, zarzucając mu chciwość, lenistwo, brak wrażliwości na ludzką krzywdę.
1434

"...Śmierć Jagiełły nie zahamowała rozwoju starostwa korczyńskiego ani samego Nowego Miasta, bo ojcowską siedzibę nad Nidą bardzo polubił Kazimierz Jagiellończyk, który często tu przyjeżdżał z liczną rodziną. Do grona związanych z Nowym Miastem świętych i błogosławionych pań dołączył przeto również wnuk Jagiełły - św. Kazimierz. Rosnące znaczenie miasta podnosił również fakt, że od początku XV wieku stało się ono miejscem regularnych zjazdów małopolskiej szlachty, które wcześniej odbywały się w Wiślicy. Do Korczyna zjeżdżała więc szlachta z województw: krakowskiego, sandomierskiego, lubelskiego i przyłączonych do Korony ziem ruskich. Prestiż nowomiejskiego zamku i pośrednio miasta wzrósł jeszcze bardziej, gdy starosta otrzymał prawo sądzenia szlachty z całego, bardzo wówczas rozległego, powiatu wiślickiego. Wszystko to sprzyjało również rozwojowi ekonomicznemu Nowego Miasta i zamożności mieszczan, bowiem uciążliwe czasami najazdy gości przynosiły zysk. Również mieszkańcy bliższych i dalszych wiosek mogli w takich okolicznościach sprzedawać swe produkty i napatrzyć się na przybyszy z dalekiego dla nich świata. Żałować tylko należy, że nie zachowały się księgi grodzkie - znakomite źródło informacji o życiu i obyczajach ludzi tamtych czasów..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 25

9 marzec 1436 9 marca 1436 w Nowym Mieście Korczynie doszło do spotkania możnowładców, którzy debatowali nad propozycją Czechów, dotyczącą możliwości przyjęcia przez królewicza Kazimierza czeskiej korony.
3 maj 1439 3 maja 1439 w Nowym Mieście Korczynie zawiązała się Konfederacja Spytka z Melsztyna, występująca przeciwko wpływom Zbigniewa Oleśnickiego. Buntownikom sprzyjała matka króla Władysława Zofia Holszańska.

"...Spytko junior był husytą, a może też z innych powodów wojował z biskupem krakowskim. Długosz pisze, że w Nowym Mieście splądrował domy co znaczniejszych dygnitarzy oraz klasztor franciszkański. Opuszczony przez większość zwolenników, walczył na koniec z garstką chłopów ze swych wsi i zginął nieopodal ujścia Nidy do Wisły, czyli w pobliżu królewskiego zamku. Jego nagie zwłoki leżały tam przez trzy dni, potem oddano je żonie, która pochowała męża husytę w Piasku Wielkim..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 25

9 październik 1479

"...9 października 1479 roku wielki mistrz krzyżacki Marcin Truchsess w otoczeniu swych komturów złożył królowi polskiemu hołd, którego świadkami byli posłowie węgierscy, a wszystko zakończyła wspaniała uczta wydana przez króla na zamku. Miał zatem również Korczyn swój „hołd pruski", mniej znany, bo nieuwieczniony żadnym pędzlem, ale równie ważny, gdyż dopiero działania wojenne zmusiły Krzyżaka do ukorzenia się przed królem polskim..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 26

1564

"...Jednakże w tym stosunkowo dobrym dla gospodarki starostwa okresie nie najlepiej przedstawiał się stan samego zamku, co być może wiązało się z tym, że ostatni Jagiellonowie woleli zamek w Niepołomicach. W połowie XVI wieku król Zygmunt August oddał nowomiejski zamek w dzierżawę Andrzejowi Gnojeńskiemu, który zobowiązał się do jego remontu. Przeprowadzający w 1564 roku tzw. lustrację, czyli połączoną z inwentaryzacją kontrolę, królewscy urzędnicy zapisali: „pokazowa! (starosta) gmachy, wszytkie stary, po obu stronach opustoszałe, w których piętra chy, wszytkie stary, po obu stronach opustoszałe, w których piętra (stropy) i wirzchy, tramy i połogi jedne pobutwiały i pogniły, drugdzie też już wypadały i mury na kilku miejscach zrysowane jako w komnacie wielki ku Wyslye i na wielki sieni kaplica, także filary pod murem od rzeki Nydy bardzo odewstały". Ale starosta „dwie stronie zamku kędy gmachy stoją" pokrył nowym dachem, a na resztę miał przygotowany materiał. Przy zamkowej bramie zbudował też sosnowy domek, w którym była „izdebka z komnatą". W oknach izb były wówczas błony..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 27-28

1657

"...Przełomowym okresem przynoszącym klęskę dla Nowego Miasta Korczyna, jak zresztą dla większości miast i wsi Małopolski, były czasy „potopu", a ściślej - najazd księcia Siedmiogrodu Rakoczego w 1657 roku. Książę pośpieszył z pomocą królowi Szwecji, a jego wojska, złożone głównie z Kozaków i Węgrów, pozostawiły po sobie spustoszenia porównywalne z tymi, jakie przed wiekami były dziełem hord tatarskich. Ofiarą napaści padły również nowomiejski zamek, kościół i klasztor Franciszkanów, kościół parafialny oraz całe miasto i okoliczne wioski. Pozbawiona domostw i żywności ludność ginęła z głodu, zimna i chorób. Wizytujący te tereny rok później biskup Andrzej Trzebicki pisał, że ludność cierpi tam ponad ludzkie wyobrażenie. Przez kilka następnych lat kmiece łany leżały odłogiem, bo nie miał ich kto uprawiać, nie było też ziarna na siew. Jeszcze po sześciu latach od tych straszliwych spustoszeń w Górnowoli z ośmiu łanów uprawiany był tylko jeden, a w Wełninie nie uprawiano żadnego. Również w Grotnikach dwanaście łanów zarastało trawą. Trawą zarastał też duży staw w Wełninie, z którego napastnicy wypuścili wodę, a wspaniałe niegdyś karpie rzecz jasna wyginęły. Wkrótce zaczęto podnosić z ruiny gospodarkę starostwa, odbudowywało się też miasto i próbowano ratować zamek, przy którym „w sadzie siła drzew wycięto", a na miejscu zamkowej cegielni „budowano chałupy"...."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 29

1776

"...Powtórnych spustoszeń doznał Korczyn na początku XVIII wieku, podczas kolejnej wojny z udziałem wojsk szwedzkich. Jednak gdy po raz kolejny miasto i starostwo dźwigały się ze zniszczeń, niepotrzebny nikomu zamek popadał w coraz większą ruinę. W 1776 roku sejm zdecydował o jego rozbiórce. Z pozyskanego materiału zbudowano w mieście kilka domów i budynek kancelarii miejskiej..."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 29

1789

"...W czasie kolejnej lustracji w 1789 roku, a więc na kilka lat przed ostatecznym upadkiem Rzeczpospolitej, stwierdzono, że na miejscu gdzie stał zamek, pozostało „kilka ruderów" oraz baszta, w której mieściło się więzienie dla „obywateli", czyli szlachty. Polecono staroście dbać o tę basztę, lecz resztki zamku rozsypały się wraz z upadkiem państwa. Zarys zamkowej budowli przetrwał jedynie w herbie Nowego Miasta Korczyna, ale kolejne modyfikacje herbu wskazują na coraz większy upadek tej wspaniałej niegdyś królewskiej rezydencji...."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 30

1869

"...Po rozbiorach Nowe Miasto znalazło się na peryferiach imperium rosyjskiego, tuż przy granicy Królestwa Polskiego i Galicji. W 1869 roku, jak większość tego typu miast, w ramach represji po powstaniu styczniowym Korczyn pozbawiony został nadanych mu sześć wieków wcześniej praw miejskich....."


Fragment książki: Helena Kręt "Jadwiga i Jagiełło w Nowym Mieście Korczynie" s. 34

Złota myśl na dziś

Szukaj:



Strona główna Władcy Ważne bitwy Polityka prywatności Antykwariat Księga gości



Copyright © 2006-2021 www.zamki.name. Wszystkie prawa zastrzeżone.

#Nowy_Korczyn
#NowyKorczyn
251


...
Polskie zamki

[Zamknij]

goleft
goright

[Zamknij]

W tym serwisie stosuje się pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, dzięki temu dostosowuje się on do Twoich indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz w każdym czasie dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.